Wiadomości - Aktualności

Bitwa o bitwę pod Grochowiskami

: MC Data: 2007-02-09 20:24:20 (czytane: 2030)

Właściciele pól chcą odszkodowań za zniszczone uprawy

Nie będzie w tym roku barwnej rekonstrukcji bitwy pod Grochowiskami. Bitewne odgłosy stłumili mieszkańcy wsi, żądający odszkodowań za zniszczone pola, łąki, plantacje porzeczek oraz lasy.

Pi__cz__w_GROCHOWISKA.jpg
Widowiska organizowane były z wielkim rozmachem, ale organizacji rekonstrukcji sprzeciwili się mieszkańcy Grochowisk, którzy nie chcą aby ich pola niszczyły kawaleria, piechota, artyleria i tysiące widzów. (I. Imosa)


- Do ratusza wpłynęło pismo z roszczeniem w wysokości 500 złotych. Złożyła je jedna z mieszkanek wsi Grochowiska, ale takich roszczeń może być więcej, ponieważ z naszego rozeznania wynika, że tereny na których odbywała się rekonstrukcja bitwy należą do około 20 właścicieli. Będziemy dążyli do ugody w tej sprawie. Działki są tam wprawdzie niewielkie, ale prawo ich własności jest święte i należy je uszanować. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak zmienić formułę oprawy tych obchodów i zrezygnować z rekonstrukcji wydarzeń na polu bitwy. Gmina jest właścicielem jedynie niewielkiego placu u stóp mogiły powstańczej, a nadleśnictwo Pińczów terenu, na którym stoi obelisk i wiata dla turystów.

Nie oznacza to, że kolejna rocznica pójdzie w zapomnienie. W najbliższym czasie spotkam się w władzami Buska i wspólnie opracujemy program uroczystości w nieco zmienionej, skromniejszej formie - mówi burmistrz Pińczowa Włodzimierz Badurak.

Grochowiska leżą tuż przy granicy obu gmin. Po drugiej stronie, na polach w okolicy wsi Kameduły znajduje się pomnik - mogiła powstańcza ofiar potyczki jaką z wojskami carskimi stoczyli tu powstańcy styczniowi. Wielki krzyż na wysokim cokole upamiętnia miejsce śmierci 27 poległych powstańców.

W ostatnich latach widowiska organizowane były z wielkim rozmachem. Uczestniczyły w nich szwadrony kawalerii powstańczej, baterie artylerii, piechota korpusu generała Mariana Langiewicza i oddział elitarnych żuawów śmierci pod dowództwem pułkownika Francoise'a Rocherbrunea. Widowisko poprzedzały uroczystości przy mogile powstańczej z modlitwami, apelem poległych i gawędami historyków. Docierały tu piesze rajdy harcerskie z powiatów pinczowskiego i buskiego, płonęły ogniska i wszystkich częstowano wojskową grochówka i gorącymi kiełbaskami.

Tradycja spotkań w Grochowiskach ma wieloletnią tradycję a inicjatorem budowy krzyża powstańczego i upamiętnienia tego miejsca był Wacław Żelichowski, zamieszkały w Grochowiskach patriota, żołnierz Września 1939, badacz historii i wielki miłośnik Ponidzia. Tradycją były również spotkania z programem artystycznym przygotowywanym przez uczniów ze szkoły w Kamedułach, do której uczęszczają uczniowie z okolicznych wiosek w tym także z Grochowisk. Obok szkoły jest boisko, ale zbyt małe aby w miarę wiernie odtworzyć to, co działo się tu 18 marca 1863 roku. Jaką oprawą będą miały zaplanowane na połowę marca tegoroczne obchody - na razie nie wiadomo.

/MIO/ 

 źródło: Echo

Zobacz także

Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 54.166.120.175

Dodaj komentarz

UWAGA!
Formularz dodawania komentarzy wymaga włączenia obsługi plikow cookies (ciasteczek), zapisywanych
i odczytywanych z Twojego urządzenia - jeśli chcesz dodać komentarz, włącz ciasteczka, odśwież stronę i spróbuj ponownie...